Jak zarządzać kredytami
Z ostatnio opublikowanych badań wynika, że 80 % rodzin w Polsce jest zadłużonych, a 70% nie posiada żadnych oszczędności.
Czytając ten raport zacząłem się zastanawiać czy taka sytuacja jest normalna?
Osobiście nie mam nic przeciwko kredytom, w końcu jest to produkt finansowy, który pomaga nam realizować cele. Nasze życie pod względem finansowym układa się w ten sposób, iż najwięcej wydatków pojawia się na starcie.Wtedy potrzeby finansowe są największe, mieszkanie, samochód, dalsza edukacja, etc.
Natomiast problem polega na tym, że nasze zarobki wtedy są najniższe, gdyż dopiero rozpoczynamy karierę. Pojawia się, więc luka, która właśnie powinny uzupełnić kredyty. Niestety jak pokazują badania nie umiemy zarządzać kredytami i łączyć ich z inwestowaniem
Większość z nas zaciągając kredyt chce się go pozbyć jak najszybciej. Oznacza to, że gdy wg harmonogramu kredytowego mamy do spłaty 300 zł, a w budżecie zostaje wolnych 600 zł, większość z nas zapłaci podwójną ratę kredytu. Dlatego też przeciętny Polak spłaca kredyt średnio dwa razy szybciej niż wynika to z umowy kredytowej. Robi tak gdyż wychodzi z założenia, że skoro teraz ma wolny pieniądz woli nadpłacić kredyt gdyż nie wie, co wydarzy się za rok, czy dwa, dlatego chce się pozbyć kredytu jak najprędzej.
W praktyce, gdy spłaci jeden kredyt, stwierdza, że skoro udało mu się spłacić kredyt szybko i bez problemu, to może pozwolić sobie na kolejny i to najczęściej jest pierwszy krok w kierunku pułapki kredytowej.
Drugie niebezpieczeństwo dotyczy konsolidacji kredytów.
Co robi Polak, gdy po skonsolidowaniu kredytów rata obniża się o 200 zł?
Odpowiedz brzmi zaciąga kolejny kredyt, gdyż zwalnia mu się dochód.
Jak w związku z tym zarządzać kredytami?
Pierwsza zasada mówi, że na raty kredytów nie powinniśmy przeznaczać więcej niż 20% naszego dochodu. Wtedy spłaca raty jest dla nas nieodczuwalna, wydatek ten ginie pośród innych.
Druga z zasad mówi, iż lepiej jest spłacać ratę wg harmonogramu, nadwyżki finansowe zaś oszczędzać i inwestować. W ten sposób po kilku latach, gdy spłacimy kredyt i chcemy kupić kolejny duży telewizor, nową pralkę czy komputer nie będziemy musieli zaciągać kredytu, gdyż zakup sfinansujemy z oszczędności.
Ponadto, gdy zastosujemy się do powyższej wskazówki nie aktualne stają się obawy dotyczące niepewności w przyszłości, gdyż zawsze, gdy pojawi się problem finansowy, np. utrata dochodu czy dziura w budżecie, ratę kredytu sfinansujemy oszczędnościami.
Podobnie wygląda sytuacja przy konsolidacji kredytów. Różnice w racie przed i po konsolidacji powinniśmy inwestować. Skoro przyzwyczajeni byliśmy do spłaty określonego poziomu rat, gdy różnicę zaczniemy inwestować, nie spadnie nasz standard życia.Pojawi się zaś kapitał, który zacznie na nas pracować. Gdyż to nie nasze zarobki sprawią, że będziemy bogaci, lecz nasze oszczędności,
Jak natomiast procentują oszczędności w długim czasie? Odpowiedz znajduje się w poprzednim artykule.
